czwartek, 29 stycznia 2015

nowy plan pielęgnacji włosów


Aktualizacja włosów, 23.01.215 r.  60 cm od czubka głowy


Plan na następne tygodnie:
- maski: 1-2 razy w tygodniu maska biowax, na skórę głowy rosyjska maska drożdżowa
- oleje: olej kokosowy KTC, z kiełków pszenicy, na skórę głowy Bhringraj
- mycie: babydream/dove/bambi, długość myta maskami Kallos
- silikony: mgiełki gliss kur, jedwabie CHI, Argan Oil, Monoi Oil
I zapuszczanie :)

niedziela, 4 stycznia 2015

Biovax to włosów suchych i zniszczonych - HIT!

Kiedyś dostałam maskę biovax do włosów ciemnych w saszetkach, byłam bardzo zadowolona. Postanowiłam kupić pełnowymiarowe opakowanie i.. czar prysł. Na moich włosach nie robiła niczego, co robiła w wersji w saszetkach. Może moje włosy już wtedy się do niej przyzwyczaiły? Możliwe. Później dałam szanse wersji z keratyną. I tu ponownie się zawiodłam. Pomyślałam, że może moim włosom po prostu te maski nie odpowiadają i tyle. Jednak będąc ostatnio w drogerii Natura ujrzałam półkę z kosmetykami Biovax i postanowiłam im dać ostatnią szansę. 

Wybrałam wersje do włosów suchych i zniszczonych, chociaż wolałabym tę z olejami, która była akurat niedostępna. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona na efekty, ale były zauważalne już po pierwszym myciu :)

 Na drugi dzień:


Ps. po pierwszym myciu "wow" wywołany zabiegiem na włosy (TU) prawie całkowicie zniknął, a szkoda. Gładka tafla była wynikiem silikonów, a nie wniknięcia składników odżywczych do wnętrza włosów, jak zapewniała fryzjerka :P Po umyciu włosów samym szamponem, z włosów idealnych zrobiło się to: 
Także wątpię, czy opłaca się chodzić na zabiegi regeneracyjne do fryzjera z wykorzystaniem tych wszystkich hiper ultra bajerów, skoro i tak efekt utrzymuje się tylko do następnego mycia.

Liebster Blog Award

Zazwyczaj nie biorę udziału w takich zabawach, ale skoro zostałam nominowana przez dwie osoby to postaram się chociaż odpowiedzieć na pytania.

ZASADY:
„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

Pytania od kornylablog:

1. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?


  • Życia nie wyobrażam sobie bez domu i rodziny.

2. Gdzie jest Twoje wymarzone miejsce?


  • W mieszkaniu, z widokiem na morze, w ciepłych krajach z moim mężczyzną! :D

3, Czy dobrze znosisz krytykę?


  • To zależy. Krytyki znieść nie potrafię, jeśli jest wycelowana we mnie ze strony osoby na której mi zależy.

4. Kto, lub co, sprawiło, że piszesz bloga?


  • Chciałam mieć miejsce w którym mogłabym trzymać zdjęcia moich włosów po stosowaniu różnych kosmetyków i porównywać efekty.

5. Jaki smak najbardziej współgra z Twoim charakterem?


  • Trudne pytanie :) Pierwsze co mi przychodzi na myśl, to słodko-kwaśna.. mandarynka :D

6. Wolisz obcasy czy adidasy?


  • Adidasy, na obcasach chodzić nie potrafię :)

7. Czego najbardziej nie lubisz robić?


  • kłócić się.

8. Jaką książkę polecasz?


  • George Orwell "1984"

9. O czym najchętniej czytasz na innych blogach?


  • o recenzjach kosmetyków

10. Gdybyś przez jeden dzień mogła być kimś innym to kogo byś wybrała?


  • sama nie wiem, pewnie kogoś innej narodowości, np. z Indii, aby móc poznać inną kulturę "od wewnątrz" :)

11. Coś co kojarzy Ci się z dzieciństwem to?


  • łapanie motyli :)

Pytania od mlodabloguje:

1. Jaka jest twoja ulubiona słodkość ?


  • Czekolada milka karmelowa


2. Jak wyglądałyby twoje wymarzone wakacje?

  • Na Hawajach, spędzone na leniuchowaniu :)


3. Brałaś udział w jakimś blogowym konkursie/rozdaniu? Udało ci się coś wygrać?

  • Brałam udział w wielu konkursach, a w trzech udało mi się wygrać :)


4. Sylwester spędzony w rodzinnym gronie vs wielka impreza sylwestrowa?

  • Wielka impreza spędzona w gronie najbliższych przyjaciół


5. Co skłoniło cię do utworzenia bloga?

  • Potrzeba posiadania miejsca, w którym mogłabym porównywać efekty jakie zdołam osiągnąć na swoich włosach dzięki kosmetykom i systematyczności


6. Ulubione zwierzę?

  • mój pies 


7. Jaki jest twój wymarzony zawód?


  • Sama nie wiem.. na razie jestem na etapie stresu przed-maturalnego i kombinowaniem, co mam dalej zrobić z wynikami z rozszerzonej biologii i angielskiego


8. Długa, gorąca kąpiel vs szybki prysznic ?

  • Długie gorące kąpiele są bardzo niezdrowe, więc szybki prysznic 


9. Film z przyjaciółmi vs  książka czytana w domowym zaciszu?

  • Film z przyjaciółmi


10. Jak walczysz ze stresem?

  • Zajmuje się rysowaniem, lepieniem figurek z modeliny albo gram w gry multiplayer.


11. Stawiasz sobie noworoczne postanowienia? Udaje ci się je wypełnić ? 

  • Nie stawiam sobie noworocznych postanowień, bo wiem, że połowy z nich po prostu nie wypełnię. Nie mam nałogów, chudnąć nie muszę, oceny mam w miarę.. jedyne, co w tym roku chce osiągnąć to dobry wynik z matury.


I to tyle :) Nie wywiąże się ze wszystkich zasad, bo nikogo nie nominuję :P

poniedziałek, 29 grudnia 2014

nawilżanie włosów ULTRADŹWIĘKAMI - wizyta u fryzjera

Witajcie :)


Miesiąc temu, na swoje 18 urodziny dostałam od koleżanki voucher do salonu fryzjerskiego na zabieg regeneracyjny do włosów. Myślałam, że będzie chodziło o zwykłe nałożenie maseczki i wymodelowanie włosów i jakieś było moje zdziwienie jak po nałożeniu ampułki nawilżającej, jakiegoś olejku i specjalnej maski zostałam poinformowana, ze za chwilę cząsteczki odżywki rozbiją się na mikrocząsteczki dzięki specjalnemu urządzeniu imitującemu fale ultradźwiękowe. 


Po dokładnym umyciu włosów zostały mi wsmarowane dokładnie we włosy olejki, ampułki i maseczka, po czym po każdym paśmie fryzjerka przesunęła mi czymś, co przypominało prostownice, jednak nią nie było, lecz za to emitowało fale.
Po tym, założono mi foliowy czepek i przystawiono mi nad głowę, na całe 5 minut maszynę zwaną INFRAZOREM majacym na celu pomóc we wniknięciu substancji odżywczych do włosa.


Nie wiem jak wy, ale ja pierwszy raz słyszałam o czymś takim, może dlatego, że raczej unikam fryzjerów. I.. przypomniałam sobie, dlaczego. "Pranie" włosów, szorowanie z całej siły skóry głowy podczas mycia, gorąca woda, później rozczesywanie na mokro rzadkim grzebieniem i ROZRYWANIE kołtunów, na koniec suszenie gorącym nawiewem na okrągłej szczotce. Najśmieszniejsze było to, że sam zabieg trwał niecałą godzinę, a z salonu wyszłam po ponad trzech. Czemu? Bo po jakże meczącym suszeniu moich włosów, które jak na złość nie chciały schnąć, chociaż suszyły mi je dwie fryzjerki, jedna z jednej strony druga z drugiej.. okazało się, że NIE SPŁUKAŁY MI DOKŁADNIE AMPUŁKI I OLEJKU. I mycie wraz z suszeniem na okrągłej szczotce musiały wykonać jeszcze raz.

Miałam już łzy w oczach, myślałam że moje włosy tego nie przeżyły. Jakże się myliłam! Owszem, są trochę połamane, ale z zabiegu jestem zadowolona.

Efekty: (po prawej z lampą, po lewej bez)



No i w końcu udało mi się mniej więcej uchwycić to, co mnie zarówno cieszy, ale też mocno denerwuje. Po pierwsze- odrosty po hennie khadi, której nie wiem, czy jeszcze użyje (a za tydzień studniówka) oraz babyhairs, które nawet nie wiem, czy rosną. Po prostu są sobie od zawsze przy linii czoła i ani nie chcą się ułożyć, ani "przylizać". Nawet lakier nie daje rady.


Macie jakieś sposoby tym razem,  na ukrycie babyhairs?
Co myślicie o stosowaniu ultradźwięków na włosy?

sobota, 27 grudnia 2014

Jedna z najmłodszych włosomaniaczek - Zuzia

Zuzia jest moją siostrą, ma 8 lat i jest powodem moich zazdrości! I to nie bez powodu, bo natura obdarzyła ją długimi, blond włosami, które są bardzo podatne na ułożenia i po zakręceniu ich po myciu na palec można wyczarować luźne loki.


Nałożyłam na jej włosy olej kokosowy w ilości takiej, jak widać na zdjęciach, czyli tylko trochę, ponieważ nie wiedziałam jak jej włosy na niego zareagują a nie chciałam jej dodatkowo męczyć zmywaniem go w razie problemów. Po zemulgowaniu go pierwszą "gorszą" odżywką, umyłyśmy włosy babydreamem i nałożyłyśmy na 15 minut maskę Kallos Algae z 5 kroplami hydrolizowanej keratyny i 4 kroplami oleju z kiełków pszenicy. Problemów ze zmyciem olejów nie było, aczkolwiek włosy bardzo długo schły i musiałyśmy użyć suszarki.

Efekt na włosach jeszcze trochę wilgotnych:

Ps. obiecuję, że będę jej pilnować i nie pozwolę jej na bunt gimnazjalny związany z pofarbowaniem/ścięciem/cieniowaniem/prostowaniem włosów!

wtorek, 16 grudnia 2014

O co chodzi moim włosom?


Oba zdjęcia zrobione są w tym samym świetle, z tym, że pierwsze - od razu po wyschnięciu i rozczesaniu, a drugie - 24 godziny później.

Jak to jest, że pierwszego dnia moje włosy wyglądają... tak,jak wyglądają (lwia grzywa??) a drugiego wyglądają... inaczej. Zupełnie.
Wiem jedynie, że to nie jest wina silikonów, bo był czas kiedy ich nie stosowałam i było to samo, i wiem również ze moje włosy nie są zniszczone - bo nie wyglądałyby jak niskoporowate na drugi dzień. Możliwe, ze są nieco przesuszone. A może takie już są? Sama nie wiem...

Zdjęcie bez lampy, na drugi dzień. Nie sugerujcie się kolorami, musiałam je rozjaśnić bo było zbyt ciemne.



Może znajdzie się ktoś, kto odkryje, o co chodzi moim włosom :)